Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalewki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2014

JEŻYNOWY ZAKĄTEK --będzie się działo

Będzie się działo -będzie......

W jeżynowym zakątku pszczółki fruwają ......
swoją piękną piosenkę śpiewają ....

...oj będzie się działo, 
oj będzie się działo

Stolik i krzesła już przygotowane ,
czekają na gości niespodziewanych.

........teraz na krzaku dojrzewają.........

nabierają mocy , kondycji  i siły,   

Później ukryją się w  butli na około jeden rok- nabiorą jeszcze większej mocy,  kondycji  i siły.....

......i spokojnie poczekają na miłych gości.......

Stolik w ogrodzie już czeka...........

czwartek, 15 maja 2014

SOSNA, SOSENKA, SYROP, NALEWKA

Wyłącznie w piękny słoneczny dzień zbieramy ( tam, gdzie możemy) po kilka z drzewa - młodych odrostów , pączków sosnowych.
Na szczęście zdążyłam w tym roku to zrobić. Bardzo lubię  twórcze wyprawy do lasu, tym bardziej, gdy są one z przyjaciółmi. Przy okazji zbieramy w tym czasie jeszcze na mieszanki ziołowe liście malin, jeżyn, brzozy, pokrzyw, poziomek...


Zebrane paczki daję do słoja i zasypuję cukrem, odstawiam na okno i każdego dnia wstrząsam.

 W " sosnowym oku " można dopatrzeć się wielu 
smacznych i dobrych właściwości :)










Gdy cukier całkowicie się rozpuści - przelewam do słoiczka syrop,a pozostałe pączki....
zalewam dobrym winem (własnej roboty).
Odstawiam na kilka dni.  Po czym przecedzam płyn, dodaje trochę spirytusu, miodu i odstawiam.
Tak przygotowana nalewka czeka na 
zimne jesienne dni i długie zimowe wieczory.  Oczywiście , sączymy jeden łyczek w razie potrzeby.
                        Z D R Ó W KA    życzę...... 

czwartek, 5 grudnia 2013

Żywokost- pogotowie?Woda w kolanie i nie tylko...

Po raz kolejny jesień okazała się dla mnie bardzo łaskawa.Zdążyłam jeszcze przed śniegami wykopać korzenie żywokostu .

Wiele razy wybawił mnie z opresji.
Pierwszy raz jego rewelacyjne działanie odczułam kilkanaście lat temu, gdy upadłam na kolano .
zebrała się wtedy woda w kolanie, a lekarz dał skierowanie na punkcję.
Na szczęście u lekarza byłam w piątek, a skierowanie miałam na poniedziałek.
Kolano było bardzo spuchnięte, nie mogłam chodzić .Poprosiłam mamę ,aby przyniosła mi korzeń żywokostu- przepis znalazłam w miesięczniku pt ."Wiadomości Zielarskie".
W poniedziałek miałam już zdrowe kolano- do dziś -żadnych powikłań.

Kolejnego dobrodziejstwa doświadczyłam ,gdy podczas kolejnego upadku- połamałam dwa palce u ręki.Okłady stosowałam przez kilka dni i palce szybko odzyskały sprawność.  
Innym razem stosowałam okłady na kręgosłup z powodu okropnego bólu.
Dziś mój kręgosłup jest zdrowy.
Jest to jedna z moich ulubionych roślin,którą posadziłam do ogrodu by w razie potrzeby mieć pod ręką.
To nie wszystkie zalety tej wspaniałej rośliny-można by mnożyć -dlatego trzeba ją mieć w POGOTOWIU.
Maść do szybkiego wykorzystania np przy kontuzjach;
Wyczyszczone korzenie zmielić lub utrzeć na tarce, dodać trochę oleju i miodu - wymieszać i zrobić okład na bolące miejsce.

Robię też nalewkę do smarowania :czyste, rozdrobnione korzenie zalewam domowym winem na pół ze spirytusem.Jest rewelacyjna -niemalże działanie na skórę jest natychmiastowe
Skórę smaruję od czasu do czasu ot tak -profilaktycznie -nie czekam na chorobę .Po takim zabiegu skóra staje się gładka i aksamitna.
Jeśli nie masz dostępu do świeżego żywokostu polecam Ci relaksujący ziołowy krem na skórę firmy Akuna
Jest świetny -sama wypróbowałam : z  ziołami Alveo, kasztanowcem, ekstraktami konopi kojący uczucie zmęczenia mięśni i stawów, jest też aloes, ŻYWOKOST, eukaliptus, tymianek, lawenda i inne. Krem pomaga rozluźnić i uelastycznić tkankę skóry, a tym samym zmniejsza odczuwanie skutków zmęczenia stawów, ścięgien i mięśni.
Jest rewelacyjny po kąpielach w domu jak również w basenach.
Za oknem zaczyna hulać zima- przygotuj się na nią przed upadkiem.
A jeśli się nie przewracasz -to i tak przyda Ci się ten balsam- możesz go sobie zamówić na str  tutaj

Zabezpiecz się na zimę po to-  byśmy mogli przywitać wiosnę wesołe i kolorowe : )

sobota, 7 września 2013

ARONIA-czarna jarzębina

Zdążyłam, zanim szpaki się poczęstowały!!!!!!
Bo jak one odwiedzają ogród to nie pytają czy ja też lubię owoce :)
Tak stało się w tym roku z wiśniami-nie pytały-wszystko zjadły.

Przyroda bardzo się spieszy , niemal z dnia na dzień macha swym pędzlem ,aby zmienić kolor, smak, kształt, nastrój....
ARONIA-piękne imię dla kobiety......


....każdego dnia w innym nastroju.......
Co robimy z tych czarnych owoców?
suszymy do herbatek owocowych na zimę
możemy zamrażać (dodatek do mięsa)
robimy sok 

lub jak ktoś woli -  oczywiście nalewkę
                                                      Co dodaję do nalewki?
Jak już wcześniej wspominałam -nie lubię cukru, używam go tylko w konieczności-zalewam aronię słodkim domowym winem z winogron i dla wzmocnienia dodaję trochę spirytusu. Do smaku dodaję wanilię lub imbir -bo lubię.
 Oczywiście - "owocowe oko" -co tym razem wypatrzyło?
Owoce aronii zawierają cukry,flawonoidy, witaminy C,B2, B6, E, PP, prowitaminę A, sole mineralne molibdenu, miedzi, boru, jodu, kobaltu, wapnia, garbniki, związki pektynowe, barwniki antocyjanowe.
                                                        Dlatego też mają wszechstronne działanie:
przeciw-utleniająco, przeciwzapalnie ,przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowe, przeciwkrwotoczne, wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych. 

Życzę ciekawych pomysłów -tym, którzy mają swe ogrody i tym ,którzy ich nie mają RÓWNIEŻ !!!!!!!

niedziela, 18 sierpnia 2013

NAGIETEK-naturalny antybiotyk

Radość w ogrodzie - a zdrowie płynące z płatków nagietka nie tylko dla kobiet.
Nagietek ma  działanie podobne do penicyliny- tak mawiali niegdyś lekarze -wzmacnia siły obronne organizmu.
Nie trzeba czekać na chorobę by móc go zażywać.Stosujemy go zapobiegawczo w postaci herbatek, oleju czy nalewki.
 WYCIĄG OLEJOWY Z NAGIETKA
Zebrane kwiaty zalać dobrym olejem roślinnym, postawić w drugim naczyniu z wodą.
 Gotować na małym ogniu około 1-2 godz .przez 2-3 dni aż płatki staną się kruche.
Olej przejmuje piękny kolor płatków
Irydolog z pewnością doszukiwałby się chorób w oku- a my w naszym ziołowym oku znajdziemy zdrowie :) 
Ponieważ zawiera (oprócz tych trudnych nazw ,których nie będę wymieniać) flawonoidy, karotenoidy, olejki, kwasy organiczne, żywice śluzy, gorycze, fitoncydy, saponiny, witaminy A, C i P, sole mineralne(dużo magnezu i manganu), garbniki i hormony. ....i oczywiście duże energii słonecznej.
Osobiście  uwielbiam ten olej na twarz, całe ciało, a kiedy zachodzi taka potrzeba to na okolice intymne też. Polecam -wypróbujcie !!!

...oczywiście nie obejdzie się tym razem bez nalewki ...
Można zalać płatki 70 % alkoholem, ale osobiście wolę zalewać winem domowej roboty i dla wzmocnienia (aby nie fermentowało ponownie) dodaję spirytusu.odstawiam na 2-3 tygodnie, dodaję miodu i po kilku dniach przecedzam .
Obecnie piję profilaktycznie, kiedyś piłam leczniczo.
Profilaktyka tańsza jest od leczenia i milsza, a zatem nie czekajmy na choroby.
Profilaktycznie piję również ALVEO-nalewki nie są moim  jedynym ratunkiem.

Kwiaty nagietka mają działanie przeciwzapalne, rozkurczowe, bakteriobójcze(gronkowce i paciorkowce).Wzmacniają siły obronne organizmu.Można go stosować przy różnych problemach zdrowotnych.wchodzi w skład wielu mieszanek ziołowych.
Dziękuję wszystkim tu zaglądającym i proszę o komentarze -będzie mi miło.
Życzę MIŁEGO NORMALNEGO ŻYCIA.

środa, 14 sierpnia 2013

DZIEWANNA- żółta i silna jak słońce

Do życia człowiek potrzebuje wody, powietrza , miłości i KOLORU.  Teraz zajmiemy się kolorem ŻÓŁTYM. Któż tak jak dziewanna potrafi z ziemi wydobyć piękny ,słoneczny, czysty żółty kolor?
Surowiec dziewanny stanowią głównie kwiaty pozyskiwane w miarę dojrzewania .

Z kwitnienia dziewanny przepowiadało się pogodę na najbliższą zimę. Jeśli kwiaty były duże i pokrywały prawie całą łodygę, wróżyło to silne mrozy i duże opady śniegu, a gdy drobne i nieliczne - zwiastowało zimę łagodną i bezśnieżną.
 Teraz raczej wygląda miernie , ale wcześniej kwitła jakby na trzech odcinkach - czyżby zima trzy razy przychodziła i odchodziła?
Ma ktoś w tym temacie jakieś doświadczenia?

Zebrane kwiaty zwykle zalewa się wódką 70% , ale ja zalewam winem domowej roboty i dodaję trochę spirytusu dla wzmocnienia.
Słój szczelnie zamknąć i trzymać na słońcu przez około trzy tygodnie . Po tym okresie przefiltrować i odstawić na minimum miesiąc.
Nalewka dobra  w razie przeziębienia. Ma działanie wykrztuśne, przeciwskurczowe i osłaniające. 
Pić po łyżeczce w razie potrzeby.
Dziewanna to złoto wyciągnięte z ziemi , ogrzane słońcem. 
Kwiat zawiera śluzy, saponiny, gorycze, flawonoidy, antoksantyny, kwasy organiczne, związki tłuszczowe, olejek eteryczny, węglowodany oraz sole mineralne: fosfor, potas, wapń, chlor, żelazo, krzem.

....a ptaszek przygląda się czego ja w tym ogrodzie cięgle tak szukam.......
jest młody i nie interesują go te sprawy, a zresztą od urodzenie wie wszystko -nie tak jak człowiek ,który całe życie musi się uczyć...
...nic ciekawego .....
idę spać.

wtorek, 6 sierpnia 2013

TUTTI FRUTTI -owocowy zawrót głowy

Truskawki, maliny ,wiśnie, agrest, poziomki, porzeczki, śliwki, jagody...i inne, które znajdują się w zasięgu ręki
W dużym słoju układamy owoce warstwami, w miarę jak dojrzewają.Osobiście nie lubię cukru, więc dodaję miodu i zalewam alkoholem. 
zaczynają dojrzewać jeżyny-więc też dostaną się do słoja...
smak i moc trunku zależy od upodobań : 
ilości miodu lub cukru,
mocy alkoholu, 
rodzaju owoców.
Słój szczelnie zamykamy do momentu , gdy będziemy dokładać kolejne owoce. 


A to " owocowe oko "- irydolog  z pewnością by tu coś wyczytał :)

Ciąg dalszy tego tematu z pewnością nastąpi, gdyż tą nalewkę robi się chyba najdłużej...........
Dlaczego ta nalewka ma w sobie etykietę ;profilaktyka?
Ba jest ona naturalną ANTYGRYPINĄ.

czwartek, 25 lipca 2013

A jak AGREST

Agrest z imbirem to wyśmienite połączenie  !!!!

Smak agrestu jest nam dobrze znany, ale w połączeniu ze świeżym imbirem -nie wszyscy znają.
Warto było żyć kilkadziesiąt lat ,aby poznać ten WYŚMIENITY SMAK.
        Zachęcam do zrobienia nalewki;
Obrany, dojrzały agrest lekko zmiażdżyć i włożyć do słoja.Dodać cukier lub miód oraz laskę wanilii.Świeży
imbir utrzeć na tarce z grubymi oczkami -wsypać do słoja.Zalać wódką i dla wzmocnienia  trochę dodać spirytusu. Szczelnie zamknąć i odstawić na około trzy tygodnie.Po tym czasie przecedzić, przelać do butelek i odstawić na pół roku.

Świeży imbir ma ogromną siłę i wielostronne zastosowanie .Osobiście lubię go pić z kawą, a także robię napój : utarty imbir,sok z cytryny , miód i woda -jest wyśmienity.
   Nalewka agrestowo-imbirowa jest dobrym środkiem wzmacniającym fizycznie i psychicznie.
 Pić oczywiście po jednym łyczku dwa razy dziennie.
A tak po wypiciu nalewki-  " A " -dostaje skrzydeł.... :)

Nie polecam jednak pić za dużo..................................